Mam dla Was 12 blogów pisanych z Londynu i okolic, dzięki którym poznacie życie w angielskiej stolicy, dowiecie się jak to wygląda na co dzień; co zwiedzać, żeby się nie zgubić w tłumie, gdzie kupować kawę, jak znaleźć lekarza lub założyć biznes, w jakich knajpach serwują najlepsze piwo i gdzie mieszkałyby elfy, gdyby żyły w Londynie.

Blogi pisane z Londynu (i okolic).
blogi pisane z Londynu

Riennahera

Marta o swoim blogu pisze „Rudy lifestyle w Londynie”. Riennahera.com to właściwie pierwszy blog pisany z Londynu, który poznałam. Od razu wciągnęły mnie nietuzinkowe i inteligentne teksty, wracam do niego często.

Nigdzie indziej nie dowiecie się, gdzie w Londynie mieszkałyby elfy, albo o psychopatycznych atrakcjach turystycznych. Riennahera.com to blog niebanalny, który czyta się przyjemnie, niczym magazyn osadzony w Londynie, ale poruszający też tematy bliskie sercu autorki. Jeśli jeszcze go nie znacie (co jest mało prawdopodobne), zajrzyjcie koniecznie.blogi pisane z Londynu

Miss Playground

Kiedyś myślałam, że Ania… jest Angielką, bo prowadzi swojego bloga po angielsku i czyta się go świetnie (to ma być komplement!). Za to jej kanał na YouTubie już jest po polsku – warto zajrzeć, bo opowiada historię codziennego życia w Londynie oczami Ani.

Ania ma świetne wyczucie stylu, w moich klimatach i lekkie pióro. Fotografie na blogu ma świetne ( z Londynem w tle!), niektóre robione przez znajome fotografki, a niektóre przez Ani faceta – skąd ja to znam. Dzielimy też miłość do jedzenia warzyw i owoców, choć Ania poszła o krok dalej i jest weganką. Missplayground.com to lektura obowiązkowa dla wszystkich ciekawych londyńskiej codzienności.

blogi pisane z Londynu

Anna Górecka

Mottem Ani jest pomóc kobietom spełniać marzenia o własnym biznesie w Anglii. Jeśli interesuje Cię tematyka emigracji, biznesu i marketingu w kontekście Wielkiej Brytanii, choć nie tylko – koniecznie zajrzyj do tekstów na blogu. Ania ponadto prowadzi Lawendową Grupę na Facebooku, która ma rozwijać uczestniczki zarówno w sferze życia codziennego jak i prowadzonych przez nie blogów i biznesów. Działa prężnie i sama w niej uczestniczę!

blogi pisane z Londynu

Marta Ninja

Mimo, że Marta niedawno wyprowadziła się z Londynu, na jej blogu wciąż znajdziecie sporo informacji o tym mieście. Psycholog z wykształcenia, ma ciekawe spojrzenie na świat i oprócz turystycznych (jak ja je nazywam postów) porusza też praktyczne kwestie – networking w Londynie, czy szukanie lekarza. Tęsknie i gorąco polecam bloga!

blogi pisane z Londynu

A Dreamer’s Life

Angelika co prawda w Londynie nie mieszka, ale całkiem niedaleko, w Cambridge, skąd prowadzi swojego lifestylowego bloga z lekkim zabarwieniem podróżniczym. Będąc w Londynie na pewno będziecie rozważać wycieczkę do Cambridge, także nawet Wam nie muszę mówić, gdzie powinniście zaglądnąć.

Świetne zdjęcia, przyjemne teksty o pasji do podróżowania, naturalnych kosmetykach i trybie życia „slow”. Blog Angeliki to jedna z moich małych przyjemności.

blogi pisane z Londynu

Duo Look

Jarek i Alicja, piszą o sobie tak:

(musiałam skopiować, bo to takie ładne)

Od lat pracujemy razem, razem podróżujemy, razem poznajemy nowe miejsca, a miłość kwitnie. Jesteśmy różni, ale to co nas łączy jest ważniejsze od tego co nas różni. Żartujemy, że na świat patrzymy podwójnie.

Ich blog to bardzo praktyczny przewodnik po Londynie i poradnik o życiu, zakupach, emigracji, pracy… Blogerzy też podróżują często, dlatego na blogu nie brakuje relacji z dalszych i bliższych wypadów.

blogi pisane z Londynu

Australove

Mimo, że tytuł wydaje się mieć mało wspólnego z Londynem – blog Australove pisany jest właśnie stąd. Autorzy podjęli spontaniczną decyzję o przeprowadzce do stolicy Wielkiej Brytanii, żeby zarobić na wyjazd (na życie) do ukochanej Australii. Gorąco kibicuję!

Na ich blogu znajdziecie sporo informacji o ciekawych miejscach w Londynie, marketach i hipsterskich zakątkach też. Lekkie pióro i fajny layout bloga to tylko niektóre z jego atutów. Dodatkowo, możecie kibicować w spełnianiu australijskiego marzenia.

blogi pisane z Londynu

Off the track

Kolejna para podróżników – Fryderyk i Monika prowadzą wspólnie bloga z Londynu. Znajdziecie tam sporo informacji praktycznych – o transporcie, dojazdach, formalnościach. Idealny blog dla wszystkich myślących o przeprowadzce do Londynu (turystom na pewno też się przyda).

Na blogu znajdziecie też relacje z podróży, te najnowsze z wyprawy do Afryki, której bardzo zazdroszczę.

blogi pisane z Londynu

Vegan Island

Blog Eveliny to źródło inspiracji, nie tylko tych wegańskich! Obecnie mieszka w Bournemouth, skąd prowadzi swojego bloga, ale często zagląda do Londynu. Polecam jej lekkie pióro  i ciekawe teksty na temat samorozwoju i ulepszenia naszego codziennego życia. Nie wspomnę już o weganiźmie, bo blog Eveliny jest niesamowitą skarbnicą wiedzy dla wszystkich, którzy na weganizm przeszli, albo o tym myślą.blogi pisane z Londynu

Izabela in London

Blog Izabeli odkryłam niedawno i od razu poczułam, że mam z nią dużo wspólnego, zaczynając od mieszkania w Londynie, miłości do jogi i dobrego jedzenia. Na jej blogu poczytasz o londyńskiej codzienności i próbie odnalezienia się w niej. Lekkie pióro, dużo humoru i dystansu do siebie to dobry powód, żeby wziąć się do czytania.

11754257_1166575233368369_6222730831368046550_n

The Owner & Co

Mimo, że Kasia niedawno też nam wyjechała, to nie sposób jej nie umieścić na liście londyńskich blogów, bo była bardzo aktywnym uczestnikiem naszej londyńskiej, blogerskiej wspólnoty. Blog Kasi to skarbnica wiedzy dla każdej przedsiębiorczej osoby, ale nie zabraknie też londyńskich wątków. Polecam!

blogi pisane z Londynu

I saw pictures

A na koniec zostawiłam swojego bloga, prowadzonego już od paru lat z Londynu, choć ostatnio dużo w nim też Portugalii, gdzie staram się wyjeżdżać jak najczęściej. Oprócz tekstów osobistych i zdjęć z Londynu i podróży, które są dla mnie kluczową częścią bloga, znajdziecie na nim sporo postów o zwiedzaniu Londynu, jego ciekawych zakątkach, hipsterkich knajpach, wegetariańskich restauracjach…

Znaleźliście wśród powyższych blogów takie, których jeszcze nie znaliście? A może kogoś pominęłam (choć mam nadzieję, że nie) – dajcie znać!