Nie wiem czy pamiętacie, ale jakiś czas temu zorganizowałam konkurs na Facebooku, gdzie do wygrania był piękny magazyn In Clover prosto od jego założycielki. A żeby wygrać, wystarczyło napisać, co sprawia, że na waszej twarzy pojawia się uśmiech.

Zakochałam się w Waszych odpowiedziach i postanowiłam, że powinny ujrzeć światło dzienne, tutaj na blogu chociażby. Dają do myślenia, choćby w tym względzie, że przypominają ile powodów do radości mamy wokół siebie, ba takich małych, można by rzec, banalnych, ale naszych, wyjątkowych, z których największą sztuką życia jest się właśnie cieszyć.

Zanim się nimi z Wami podzielę, przypomniało mi się jeszcze, że ostatnio wpadłam na ciekawą książkę, którą bez namysłu wzięłam do ręki i do kasy i podarowałam J. Tytułu jak na złość nie mogę sobie przypomnieć, ale co pamiętam to to, że był to list do przyjaciela, w którym pewna pani naukowiec, co nie ma tu większego znaczenia, wypisała rzeczy, które ją w życiu uszczęśliwiają, co do szczegółów. Warto taką książkę mieć na półce, albo w głowie i w sumie ten poniższy spis, mam nadzieję za taką książkę posłuży – żeby móc sobie przypomnieć, że a nuż jest dobrze.

uśmiech na twarzy

Budzenie się rano koło M., szeryf z J., jesień, kawa, moje kobietki, piękne książki, ruch, życzliwi ludzie, uśmiech na innej twarzy.

kawa z mamą, niekończące się rozmowy z moimi dziewczynami kiedy jesteśmy razem, telefon od taty że mam się ciepło ubrać i wziąć witamine c, nowa szminka za 10zł, radość dzieci, śniadanie na trawie, spacery na uczelnie i zachwyty ciągle tą samą drogą gdzie za każdym razem odkrywam coś innego, letni deszcz, wizualizacja planów i marzeń, ulubiony lakier ładnie pomalowany na paznokciach, wieczór pod kocem z kubkiem kakao

Poranne espresso, czytanie w jesienne wieczory, szwędanie się po pchlich targach, świeżo wywołana klisza do skanowania, machanie kciukiem przy drodze z plecakiem na plecach, ktoś przynoszący mi filiżankę herbaty, bezinteresowna pomoc, nowy sweter w szafie, bukowanie biletów lotniczych i trufle posypane gorzką czekoladą.

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam:). Odwiedzanie nowych miejsc, pisanie i czytanie, żarty przyjaciół, bieganie z psem, złota polska jesień, szczęście moich bliskich.

Chyba z pierwszą rzeczą, która budzi uśmiech, będę zmuszona zastosować ctrl c + ctrl v, ale to… budzenie się rano koło M., zapach świeżo upieczonego chleba, smak herbaty robionej przez M., ciepłe skarpety na zmarzniętych stopach, radość innych, bliskich mi osób, mgliste poranki na Żuławach i dotykanie świeżo wydrukowanego, jeszcze ciepłego, nowego magazynu do kolekcji

Pisanie z rana z filiżanką dobrej kawy, planowanie kolejnych podróży, powolnie jedzona owsianka na śniadanie, kiedy jeszcze wszyscy śpią. Deszcz za oknem, dobra książka. Rozmowy do rana. Księgarnie, malutkie sklepiki ze wszystkim i niczym i klimatyczne kawiarnie

Dobry film. Mopsy na ulicy.

in such a cold & misty morning a cup English Breakfast tea I got from my friend living in London

Uśmiech na mojej Twarzy podowuje moja roczna kruszynka, która psoci z zawadiacką miną zdziwienia. Jak się to widzi to wybucha się śmiechem, nie da rady się złościć choćby jedzenie czy klocki latały w powietrzu

Co powoduje, że się uśmiechacie na co dzień Wy? Podzielcie się!

 

***

Zdjęcie zrobione przez Izę z highspeedslowmotion.com