Zakochałam się w wersalskiej kuchni N. Pojechaliśmy do niej i jej narzeczonego na weekend. Buchało gorącem we Francji. Stara kamienica, mimo, że kuchnia już nowoczesna tworzyła jakąś taką atmosferę wsi. Czułam się tam bardzo zrelaksowana, kiedy do pomieszczenia wpadały ciepłe promienie słońca i oświetlały to co N. upichciła.

Na śniadanie N. zrobiła nam coś czego jeszcze nigdy nie jadłam. Deser z chia.

Używaliśmy jej wcześniej wprawdzie jako dodatek do chleba, kiedy go piekliśmy w domu ze względu na jej właściwości łączące – wydziela się z niej taki kleik, kiedy namoknie. I to właśnie w tym tkwił sekret deseru N.

DESER Z CHIA

SKŁADNIKI

1/4 SZKLANKI ZIARENEK CHIA

2 SZKLANKI MLEKA

ŁYŻECZKA MIODU

BRZOSKWINIA / MANGO LUB INNY OWOC

KROK 1

Ziarenka chia zalewamy mlekiem i dodajemy do niego miodu do smaku. Zostawiamy taką zmieszaną miksturę w lodówce na około 4 godziny, albo na noc.

KROK 2

Wyjmujemy z lodówki. Chia zrobi się taka pulchna, spowoduje, że mleko trochę zagęstnieje. Dodajemy do tego owoce i gotowe. N. położyła czereśnie na samej górze, która wyglądała bajecznie.

Genialny przepis na śniadanie! Świetna alternatywa dla owsianki, która wiadomo, czasem się może znudzić. Tak samo jak do owsianki, do chi można dodać różne owoce, ziarenka, jogurt lub czekoladę. Tylko ja to mogłam wymyślić haha Ale taki pudding polany czekoladą na pewno byłby pyszny.

Znacie jeszcze jakieś fajne przepisy na zdrowe śniadanie – alternatywę dla naszej owsianki? Próbowałam jeszcze budyniu z kaszy jaglanej i też mi bardzo smakował.

pudding z chia