Jest 25 stycznia. Ile dni zajmuje przyzwyczajenie się do pracy po świątecznej przerwie?

Zdążyło zrobić się zimno, tak, że J. zaczęła nosić swój kożuszek z ebay’a, rękawiczki na sznurku i opaskę pod wełnianą czapką od mamy. A ja dodatkowe skarpetki, choć w metrze, to już nie takie fajne.

Później zrobiło się ciepło, przyszła chybcikiem wiosna. Wyciągnęłam białe trampki, pozbyłam się wełnianego szalika w ulubionych rudościach. Zjadłam lody o smaku sernika, choć aż tak ich nie lubię, żeby jeść codziennie.

Zdążyliśmy zaprzyjaźnić się ze Szkotami w barze na Dalston; studiowałam w Aberdeen, to szybko mi ich zjednuje. Anglicy myślą, że Szkocja to koniec świata, zasypana śniegiem Arktyka…

Udało się poznać nowego współwłaściciela Jam’u – naszej lokalnej knajpy, gdzie J. wyżera brownies i już jej oddają je za darmo. Zjeść pizzę, angielskie śniadanie, frytki z ketchupem i lunch na Soho. Koreańskie w miejscu, gdzie jest też hipsterski fryzjer i japońskie na Crouch End.

Kupić stertę nowych ciuchów, tak, że ostatnio mam zwyczaj, że układam je na podłodze, bo inaczej wysypują mi się z szafy, za każdym razem jak w niej grzebię. Przegrzebać ciuchy na wyprzedaży vintage, zużyć krem przywieziony z Polski przez J., przemeblować w pokoju, kupić parę magazynów. Podlać kwiatki, ale zapomnieć podlać storczyków (plan na dzisiejszy wieczór). Zmarnować czas na zakupy, i wyjść ze sklepu z pustymi rękami.

Napisać parę artykułów, pogadać na Facebooku o różowych włosach. Wrócić na jogę po zbyt długiej przerwie i mieć zakwasy dające o sobie znać po nocy. Skończyć oglądać szeryfa i zacząć nowy serial. Ugotować zupę i wypróbować nowy przepis.

Najeść się słodyczy z J. na noc oglądając Portlandię, odcinek za odcinkiem i skakać ze słodkiego na słone. Zjeść z kilo humusu kolektywnie w naszym mieszkaniu 15. Iść do kina na 3 godzinny film Tarantino, nie iść do kina na Gwiezdne Wojny.

Pójść z M. do Barbicanu, na spacer na Angel, do paru nowych kawiarni. Prawie przeczytać całą książkę o wszczepkach w mózgu, zafarbować włosy u fryzjera. Zaprojektować pdf i odpisać na maile.

No więc dlaczego do cholery, nie zdążyłam się jeszcze przyzwyczaić do powrotu do pracy po przerwie świątecznej, która się skończyła 4 stycznia…

IMG_9130-Edit-aga IMG_9136-Edit-aga

Zdjęcia:  Iza Rem z highspeedslowmotion.com