Odpowiem, zanim zadacie to pytanie. Nie, nie mamy tarasu. Na dach trzeba wychodzić przez okno. Czy inni mają do niego dosęp? Ci z ostatniego piętra, jakby się uparli to mają, choć to nam najbliżej. W każdym razie, sąsiada na dachu jeszcze nigdy nie spotkaliśmy. Co najwyżej gołębie.

Nasz budynek ma 3 piętra. Nie jest tradycyjnym angielskim domkiem, ani szarym blokiem. Tesco znajduje się za blisko, dosłownie drzwi w drzwi. Zaspokaja wieczorne zachcianki.

(Ten post nie został napisany we współpracy z Tesco – co więcej, wolałabym, żeby tego sklepu tam nie było. Ile mniej kartonów lodów Ben& Jerry’s byśmy skonsumowali, ile mniej wina wypili…).

Z naszych okien widać wieże Eiffla – jakiś szpic na Alexandra Palace z daleka właśnie tak wygląda –  i dachy domków pnących się w górę.

Jedna z Lumpeksowych sesji odbyła się na naszym dachu. To nic, że mam lęk wysokości. Jestem jedną z tych osób, której mrowieją nogi, kiedy podejdzie za blisko do barierki. Jeszcze nie wymyśliłam co z tym fantem zrobić, na razie trzymam się z daleka od barierek.

Dzień był cudny, nawet nie wiało i nie musiałam mieć na głowie czapki. M. robił zdjęcia drygując.

-Teraz w lewo.

-Nie krzyw się tak.

-Jeszcze raz! – Pewnie sobie myśląc, że jak zrobi ich pełno, to jakieś mi się spodobają.

Zresztą, sami zobaczcie.dfvegr gukhi;p79 tyhfgrdesa

M. jak zwykle nie mógł się opanować i odwrócił obiektyw na siebie. Niedługo będę miała kolekcję takich zdjęć M. Idealny pomysł na nowe konto na Instagramie…

ertgwerthwrth 3rtger ergferg ergerg