A tak naprawdę nad rzeką Zezere. Choć lokalni jeziorem ją nazywają. Meandruje przez 200 kilometrów. Piękna jest.

Trafiliśmy nad tę wodę przypadkiem, kiedy ocean był zbyt wietrzny i na plaży wiało piachem. Mimo upału, nie dało się tam wysiedzieć.

Zauważyłam ją też na mapie, kiedy planowałam oglądanie portugalskich domków. Niebieską linię pnącą się do góry. Myślałam, że zawsze jakaś woda, nawet jak bliżej oceanu nam się nie uda czegoś znaleźć. Ale Zezere przeszło moje oczekiwania swoim ogromem, połaciami wody i wzgórzami lasów iglasto-eukaliptusowych na brzegach.

rio zezere portugalia

rio zezere portugaliario zezere portugaliario zezere portugaliario zezere portugalia

Stąd moja radość tym większa, że znaleziony domek znajduje się 10 minut samochodem od rzeki. Jak się pewnie domyślacie, większość moich myśli krąży teraz po Portugalii mimo, że stopy chodzą po Londynie. (Jak nie wiecie o co chodzi z naszym domkiem, niedawno napisałam o tym tutaj. )

O domku wiemy więcej. Okazało się, że większość ziemi leży w rezerwacie przyrody. Cudnie, że on tam jest, już wiem, dlaczego tam tak pięknie. Znaczy to też, że nikt się dookoła nie zbuduje, ale… my też już nic na tej działce nie zbudujemy. Plan z drewnianym domkiem obok tego z kamienia poszedł w zapomnienie.

Na całe szczęście po zrobieniu topograficznej analizy terenu, potwierdziło się to, że możemy się budować do góry. Dobudować drugie piętro. Inaczej musielibyśmy szukać innego miejsca, mimo, że do tego serce już straciłam.

rio zezere portugalia rio zezere portugalia

rio zezere portugalia

rio zezere portugalia

rio zezere portugalia

rio zezere portugalia

Kiedy robiliśmy zdjęcia cień padał z jednej strony wzgórza ogarniając ciemnością wodę. Kontrastowało to mocno z nasłonecznionym niebem i zieloną żółcią palmowych liści.

Zakochałam się w tym samotnym drzewie na brzegu.  Jechaliśmy wtedy do Pedrógão Grande oglądać dom. Dom okazał się kompletną ruiną, ale woda zrekompensowała naszą podróż w upale.
rio zezere portugalia

rio zezere portugalia

rio zezere portugalia rio zezere portugalia rio zezere portugalia

Fascynuje mnie kontrast między palmą, egzotycznym dla nas drzewem, a lasem iglastym. Nie jest to widok, do którego jestem przyzwyczajona.

Kąpiel w tym błękitnym jeziorze, w upalny portugalski dzień jest przeżyciem samym w sobie. A że woda się ciągnie przez ponad 200 kilometrów, na samą myśl o ukrytych plażach mam ochotę wziąć łódkę i płynąć. Odkrywać.

rio zezere portugalia

rio zezere portugaliario zezere portugalia

rio zezere portugaliario zezere portugalia

Jeśli wybieracie się do Portugalii, możecie poszukać tanich noclegów w tej wyszukiwarce (porównać ceny ze wszystkich innych wyszukiwarek). Zapraszałabym Was już do naszego domku, ale trochę nam to jeszcze zajmie 😉