Mamy parę opcji na nocleg w Londynie, od super luksusowych hoteli po coachsurfing. Warto pamiętać, że nocleg w Londynie nie należy do najtańszych, choć są sposoby, żeby ten koszt obniżyć. Poniżej nie do końca poważny poradnik.

1. Śpij kątem u znajomych w Londynie

Na pewno ktoś się znajdzie, sprawdź Facebooka. Nikt nie wyemigrował do Anglii? Niemożliwe, może nie masz ich w znajomych i teraz będziesz mieć problem, żeby znaleźć nocleg w Londynie.

Często ludzie wynajmują pokoje, a nie całe mieszkania, dlatego warto się dowiedzieć jak już znajdziemy delikwenta, u którego możemy się przespać, czy brać śpiwór. Bo mało kto ma dwie kołdry. Oczywiście flaszka żubrówki z lotniska jest obowiązkowa.

2. Albo u nieznajomych, za darmo.

I przy okazji umów się na randkę, albo przeżyj romans zagranicą. Dwa w jednym, czego chcieć więcej. Na dodatek może nie wylądujesz na podłodze w swoim śpiworze.

Nie żartuje, coachsurfing.com został ochrzczony największym międzynarodowym portalem randkowym. Pooglądajcie sobie profile. Jest w kim przebierać.

Słyszałam historie o nagich gospodarzach wypadających z łazienki, lub spaniu w trójkę – akurat bez podtekstu.

Plusem tego rozwiązania jest darmowy nocleg i kontakt z lokalnym. Zawsze nam może dużo pokazać…

3. Zapłacić nieznajomym też możesz

Wersja luksusowa – airbnb.com to spanie u nieznajomych za pieniądze (to Wy płacicie, tak w razie wątpliwości). Możecie wybierać między pokojami, a całymi mieszkaniami, ba nawet czasem apartamentami.

Często zdarza się, szczególnie przy wynajęciu całego mieszkania, że właściciela nie ma wtedy w domu. Możecie przez chwilę udawać, że jesteście nowymi sąsiadami i zaprzyjaźnić się z panią z następnej klatki. Poczuć się jak rodowici Londyńczycy i zjeść jajka z fasolką na śniadanie.

Często tańsze od hostelu! Szczególnie polecam większym grupom.

4. Zamiast lokalnych poznaj takich jak Ty

Czyli nocleg w hostelu. Ceny wahają się od 7 do 30 funtów za łóżko. Jeżeli chcemy poznawać tylko swoją płeć, można poszukać pokoi nie-koedukacyjnych.

Zwróćmy uwagę na lokalizację, bo nocleg może i będzie tani, ale dojazd do atrakcji już niekoniecznie. Także odległość od metra jest dosyć istotna, bo lepiej łazić po miejscach, po których mamy ochotę.

5. W hotelu wcale może nie być drożej niż w hostelu

Jakaś taka dziwna moda nastała, hostele biorą za dwójki tyle co hotele, a warunki pozostawiają wiele do życzenia. Warto sprawdzić czy za podobną cenę nie znajdziemy czegoś lepszego w hotelu.

Standard jest najróżniejszy, od podstawowych pokoi do hipsterskich i awangardowych wnętrz i luksusowych apartamentów. Polecam do celu weryfikacji wyszukiwarki takie jak hotelscombined.pl, gdzie znajdziemy porównanie większości miejsc w Londynie i znajdziemy najtańszy nocleg.

6. Kiedy nic z powyższych nie wchodzi w grę

W ostateczności, zostają parki, ale tam bym się w nocy nie zapuszczała, chyba, że mamy ochotę przeprowadzić terapię zbiorową. Jeżeli naprawdę nie macie, gdzie spać wybierzcie się na całonocną impreza na Shoreditch, albo Brixton i odeśpijcie na trawie w dzień.