Zdjęcia świeżo od ekipy budowlanej. Może nie są piękne, ostrzegam, że to nie moje fotki, ale za to ogród już mój i jak chcecie zobaczyć jak rozpoczęła się budowa to możecie poniżej. Ostrzegam również, że moje opisy techniczne będą bardzo kreatywne, bo nie dość, że tłumaczę z angielskiego to jeszcze się na tym nie znam (choć już się znam bardziej niż kiedyś ^^). Fajnie też myślę będzie na nie spojrzeć później i porównać, gdzie zaczynaliśmy z naszym marzeniem o domu w Portugalii!

Tutaj widać jak powstaje szambo w tej wielkiej dziurze. Bohaterem kadru jest F. w szarej czapce z daszkiem. Ciekawe czy zobaczymy go na innych zdjęciach. Nasza ekipa poradziła nam, żebyśmy zrobili sobie na szambie drewniany podest z leżakami, czy stołem. I obiecali, że żadnych zapachów nie będzie. Trzymamy za słowo.

Tutaj jakże ważna czynność zabezpieczania ścian domu znajdujących się pod ziemią i nałożenie membrany wodoodpornej. Pan S. pozuje do zdjęcia jak rasowy model z łopatą.

Już kiedyś Wam wspominałam, że dom jest w połowie wzgórza i prowadząca do niego droga nie nadawała się na przewóz materiałów do budowy.  Wiemy to z autopsji, kiedy ostatnim razem zagrzebaliśmy się w błocie.

Wiem, że zdjęcia nie są piękne, ale patrzeć, że tam się coś dzieje, że idziemy do przodu daje takiego kopa!