To już trzy tygodnie minęły odkąd ogłosiłam całemu światu, a przede wszystkim zdecydowałam, że nie przyłożę ręki do okrutnego przemysłu mięsnego. Powiem Wam, że w ogólnie nie odczuwam braku czegokolwiek, znalazłam też fajne przepisy dla początkujących wegetarian  na proste i szybkie zastąpienie mięsa w różnych daniach.

Dopiero odkrywam nowe przepisy dla początkujących wegetarian, ale to za to ekscytujące, bo tyle ciekawych smaków do spróbowania. Za to książki kucharskiej w Polsce nie udało mi się kupić, bo niestety nie znalazłam nic ciekawego. W dwóch księgarniach mieli z dwie pozycje, kontrastowe zdjęcie fasolki szparagowej skutecznie mnie zniechęciło, ziemniaki też wiem jak ugotować. A nie szukałam też książki na odchudzanie się, tylko sposób odżywiania. Książkę Jadłomanii znalazłam tylko jedną, ale miała porwany tył no i w końcu wróciłam z niczym.

Zaczęłam szukać na miejscu w Londynie i spodobały mi się dwie pozycje, muszę je tylko iść pooglądać. Green Kitchen Travels: Healthy vegetarian food inspired by our adventures to druga książka kucharska znanych w UK blogerów i podróżników. Zachwyciła mnie graficznie, a bonusem są przepisy z całego świata. Rozważam też A Modern Way to Eat, bo ta książka też graficznie wymiata, zawiera proste i szybkie przepisy. Mam zamiar wybrać się dzisiaj do księgarni i zdecydować. Jakoś czuję, że choć jedną wegetariańską książkę kucharską chciałabym mieć, żeby sobie stworzyć bazę przepisów i nie jeść tego samego.

Z takich małych odkryć i przemyśleń spisałam swoje pierwsze myśli na temat gotowania wegetariańskiego.

Pomysły i przepisy dla początkujących wegetarian

1.Dynia piżmowa jest idealna do curry, nadaje słodki posmak i treść posiłkowi. Curry to też prosta sprawa, pasta na podstawę (zrobiona lub ze słoika), do tego rosołek lub przyprawy, do tego warzywa (polecam kiełki i świeżego ogórka, albo bardziej ziemne dynię, cukinię i paprykę), mleczko kokosowe i mamy curry. Albo na cebuli możemy zrobić indyjskie z przyprawą curry.

2.Zamiast w kółko jeść ryż i kaszę jaglaną można wymiennie stosować z gryką (słownik mi przetłumaczył z buckwheat), kuskusem, ciecierzycą, soczewicą (czerwoną, zieloną). Są świetne jako podstawa dania, albo do sałatki.

3. Cukinia, bakłażan, nie mówiąc o twardym lub wędzonym tofu (szczególnie extra firm), ale też quorn (sztuczny kurczak, a tak naprawdę mykoproteina, czyli białko grzybowe) idealnie zastępują mięso – coś do rzucia – w różnych daniach. Moża też dodać orzeszki nerkowca.

4. Humus, tzatziki, pasta z papryki lub fasoli to znów pyszności na kanapkę, szczególnie uwielbiam ze świeżym ogórkiem. Są to proste do zrobienia przepisy dla początkujących wegetarian. Nieduża ilość odżywczych składników i smak powodują, że to moje ulubione dodatki.

5. Zupy są szybkie i proste, wrzuca się do garnka wszystko, gotuje, doprawia i mieli. My najczęściej za sprawą J. jemy dyniową, ale też grzybową, barszcz, ziemniaczaną, pomidorową, ogórkową. Wszystkie są super szybkie do przygotowania i można się nimi najeść.

6. I oczywiście sałatki królują, szczególnie teraz, kiedy jest sezon. Ja jestem uzależniona od rukoli. Dzielę je na te z jogurtowym sosem i na te z oliwą i balsamicznym, choć N. mi ostatnio pokazała dressing z prażonego sezamu (pasty tahini). Pyszne! Wariacji jest tyle co warzyw i owoców, trzeba się poddać wyobraźni.

7. Słoik pasty do miso dobrze mieć – moża szybko zrobić zupę, albo zamarynować np bakłażana w paście i usmażyć. Podawać z ryżem. Takie proste i szybkie, a jakie dobre.

Mam nadzieję, że podobały Wam się moje pomysły i przepisy dla początkujących wegetarian. Macie rady, fajne przepisy? Podzielcie się nimi poniżej w komentarzach!

  • Oprócz hummusu i tzatzików fajnie sprawdzi się ajwar i baba ghanush 🙂

    • Aga

      O nie znam. Już googluję! Dziękuję 🙂

  • dania w 10 albo i mniej minut, które nie zawierają mięsa (ale białko mają!) a są tak pyszne i tak rozleniwiają, że nie chce mi się nawet myśleć żeby coś kroić, potem to usmazyć/upiec i jeszcze osobno gotować węgle.

    1. zupa z tahini. pomidory z puszki + wciśnięty czosnek podgrzać. wyłaczyć gaz, wlać dwie łychy tahini. doprawić skórką cytrynową i sokiem z cytryny.
    2. krem kukurydziany z kokosem i chili. wiem że ludzie się bawią w pieczenie ziaren kukurydzy, zagotowywanie całości z mlekiem kokosowym itd. – ale ile to by trwalo, panie! ja po prostu podsmażam z ostrą papryką ziarna na odrobinie masła, blenduję z bulionem i już do talerza dorzucam porcje mleka kokosowego. pyszne. potwierdzone nawet dzisiaj.
    3. ciecierzyca (ugotowana lub z puszki) z masem orzechowym. podgrzać ciecierzycę i zalać sosem: (maslo orzechowe, czosnek, imbir, sos sojowy, odrobina ciepłej wody dla konsystencji)
    4. bób z tahini. po prostu.

    • Aga

      O matko! Genialne, dzięki! <3

  • Gratuluję 🙂 Ja przez miesiąc ze względów zdrowotnych byłam na ścisłej diecie tylko i wyłącznie warzywnej, nie mogłam użyć nawet kropli oleju do smażenia, nie mówiąc już o kaszach, ryżu czy kawałku owoca. Na początku byłam przerażona, co ja będę jeść, a po paru dniach już zachwycona, ile można wyczarować z kawałka kapusty, marchewki czy dyni! Odkryłam dzięki temu mnóstwo ciekawych przepisów, robiłam m.in. gołąbki warzywne, sos pomidorowy z pomidorów, a nie z puszki, a moją ulubioną szybką przekąską do tej pory jest puree z kalafiora z dodatkiem tylko czosnku i cebuli. Takie proste, a jakie pycha! Wróciłam już do „normalnego” jedzenia, ale taka dieta zmieniła w moim myśleniu wiele. U mnie zmiany poszły o wiele dalej – od czasu do czasu ciągle się skuszę na kawałek mięsa, jeśli wiem, że pochodzi z dobrego źródła, za to przestałam jeść tyle słodzonych i przetworzonych rzeczy, nie kupuję nic w puszkach, słoikach czy proszku. Sporo z nich łatwo zastąpić produktami własnej roboty i wcale nie jest to tak czasochłonne! Teraz sama robię koktajle warzywne, mleko migdałowe (bo w tych drogich kartonowych cukru jest więcej niż orzechów). Problem tylko w tym, że w Indonezji ciężko znaleźć cokolwiek zdrowszego niż biały ryż, tu nie dotarła jeszcze moda na wegetarianizm i zdrowe jedzenie, dlatego jak ktoś wpada mnie odwiedzić to zawsze pierwsze na liście zamówień są kasze 🙂

    • Aga

      Będę pamiętać o kaszy! Zupełnie się z Tobą zgadzam, nawet nie zdajemy sobie sprawy z potencjału warzyw. A ten jest ogromny : )