Pomyślałam, że ciekawie będzie się podzielić moimi doświadczeniami z tego eksperymentu na moim organiźmie. Przejście na wegetarianizm nie było takie trudne.

M. nie ma ze mną dobrze. Pół żartem pół serio narzeka, że on nie chce być na diecie wegetariańskiej. Kupił sobie nawet dwa opakowania steków, pewnie je schrupie w tym tygodniu, kiedy akurat mnie nie będzie. Jadę do Polski, gdzie myślę, że będzie to dla mnie większy wyczyn przy kiełbaskach mamusi i kotlecie schabowym.

Nie ciągnie mnie w ogóle do mięsa. Jem w sumie to co zwykle, ewentualnie w wersji ze sztucznym kurczakiem np. zrobiłam kormę z koksem i zamiast z kurczakiem zrobiłam ją z bakłażanem. Smażyłam falafel, zjadłam ciecierzycę z curry, sałatki, a dzisiaj na pracowym lunchu poszło też łatwiej niż myślałam – zamówiłam tajskie curry z dynią.

Czuję, że moje opcje są na razie trochę limitowane do tego co już umiem, ale też z drugiej strony całkiem sporo myślę umiem już ugotować dzięki naszym podróżom. Planuję w Polsce kupić książkę kucharską, spodobała mi się wizualnie Jadłonomia, ktoś poleca?

Lżej mi też tak jakoś, nie jem wcale mniej czy gorzej, ale czuję, że o siebie dbam i jak z D. ostatnio przy polskiej szarlotce z lodami siedząc w ogródku naszego polskiego Autografu, stwierdziłyśmy, jak źle czy na szybko jemy to czujemy się od razu jakbyśmy siebie zaniedbywały. Jedyne co, to w naszej lokalnej polskiej restauracji mają mało opcji wegetariańskich, bo, że mięsa mają super, to już wiem, ale teraz muszę wymyśleć coś innego. W sumie polska kuchnia sama w sobie to duuużo mięcha. A mi jest wydaje się dużo łatwiej, bo raczej po polsku nie gotujemy wcale. Nie licząc dzisiejszej ogórkowej.

Także narazie przejście na wegetarianizm idzie gładko!

 

  • Jadłonomia jest świetna od strony wizualnej, ale jakoś od strony kulinarnej ciężko mi się przekonać. Ze swojej strony z polskich książek mogę polecić książki Anny Czelej – wprawdzie jest to „kuchnia pięciu przemian”, ale nie wnikając w szczegóły, przepisy są fajne. I blog WeganNerd – mój najulubieńszy, ale pewnie już znasz 😉

    • Aga

      Właśnie wizualnie mnie złapała, ale nie czytałam przepisów. Blog znam i uwielbiam <3 Super, dzięęęękuje, sprawdzę sobie. Buziaki