Mieszkam w Londynie cztery lata i mimo, że czuję się tu jak w domu, zostało mi jeszcze wiele do odkrycia. Dwa dni to zdecydowanie za mało… ale przecież nie każdy ma cztery lata na takie odkrywanie. Dlatego podzielę się z Wami, jak najlepiej wykorzystać weekend w Londynie.

Jestem zdania , że nawet weekend w Londynie pozwoli nam zasmakować miasta, szczególnie jak to dobrze zaplanujemy!

Przeczytajcie co warto zobaczyć w Londynie…

przewodnik po Londynie

Teoria trzech dni

Kiedyś zwiedzając Chiny z M. stwierdziliśmy, że na zwiedzenie miasta potrzeba trzech dni. Teoria dosyć kontrowersyjna, ale dotychczas wszędzie się sprawdzała.

Jeden, żeby w tym mieście pobłądzić, drugi, żeby podczas tego błądzenia odkryć ciekawe miejsca i trzeci, żeby poczuć się, że miasto już znamy i wrócić do paru miejsc niczym lokalni.

W Londynie to też na pewno zdałoby egzamin, ale powiedzmy, że zamiast błądzenia wolimy mieć zarys zwiedzania. No i weekend ma niestety tylko dwa dni…

Londyn w dwa dni

Weekend w Londynie zaplanowałabym tak – dzień pierwszy przeznaczyłabym na ten klasyczny Londyn, czerwone autobusy i budki telefoniczne, obrazki z pocztówek, Big Ben i centrum, czyli wszystko to co każdy kto był w tym mieście powinien był zobaczyć, albo sfotografować (się z).

Drugi dzień natomiast przeznaczmy na Londyn alternatywny, hipsterski i mniej znany z pocztówek. Ale też i taki codzienny, gdzie spotykają się Londyńczycy. Tę drugą twarz miasta, która mnie zawsze bardziej fascynuje, i która ukrywa się pod fasadą turystycznych rozrywek.

Idealnie też jak to będzie sobota i niedziela, ponieważ w weekend w Londynie dzieje się najwięcej, szczególnie w niedzielę na hipsterskim Shoreditch lub Hackney Wick.

Dzień pierwszy

Kawa na wynos i przejażdżka metrem na Picadilly Circus z miejsca Waszego zbyt drogiego noclegu, albo podłogi u znajomych.  Stamtąd spacer po ciekawym i bogatym Covent Garden, a później przez China Town na Soho. I mamy parę godzin z głowy. Albo cały dzień, zależy jak dokładnie zwiedzacie i co Was interesuje,… i do jakich sklepów po drodze wejdziecie.

Lunch na China Town jest dobrym pomysłem, ale wystrzegajcie się bufetów,  lepiej zejść jedną dobrą rzecz za tyle samo w restauracji czy kantynce niż piętnaście głęboko smażonych, smakujących bardzo podobnie, czyli nijak rzeczy na bufecie. W dodatku, nie mają one wiele wspólnego z Chinami. Pójdźcie na najprostsze pierożki lub kaczkę – nie stawiajcie na ilość!

Lepiej jednak, żebyście nie spędzili w tych okolicach całego dnia. Myślę że tak z 4 godziny bez zwiedzania muzeów wystarczy. Następna kawa do ręki z jakieś małej, niezależnej kawiarni i maszerujemy (albo jedziemy metrem) nad Tamizę. Jak na nogach to się nastawiamy na długie dystanse – do zrobienia, ale przygotujcie się wysiłek (i wylewanie kawy z kubka na palce podczas marszu!). Z drugiej strony, osobiście polecałabym zainwestować w metro i autobusy – mamy w końcu tylko weekend.

Jak metrem, to dojedźcie pod Pałac Buckingham na Green Park i w 10 minut dojdziecie pod bramy pałacu. Czas na zdjęcia dla rodziny, nowe profilowe, przepychanki w tłumie turystów. Nie ukrywam, że ciekawość zaspokoicie dość szybko – poróbcie zdjęcia i dalej, w drogę.

Później przez ładny park St James i nad Tamizą będzie na wasz czekać Big Ben i parlament, a także London Eye. Spacer nad Tamizą południowym brzegiem (czyli tym przeciwnym skąd przyszliście) jak najbardziej wskazany, idealnie jak dojdziecie do Tower Bridge, co wam zajmie około 45 minut.

Może nie brzmi to na wiele, ale gwarantuję, że dystanse są dość duże i po takim zwiedzaniu padniecie – jeśli nie na podłodze w pokoju, to w pobliskim pubie.

Londyn w dwa dni

Dzień drugi w Londynie

Kawa i angielskie śniadanie powinno postawić was na nogi. Najlepiej w Breakfast Club – choć tam chodzą wszyscy i trzeba nawet i pół godziny czekać, może lepiej więc iść do lokalnej kawiarni. Niedzielę poświęcimy na dynamiczną i pełną niespodzianek dzielnicę Shoreditch – mekka hipsterów, świetne kawiarnie, bajgle oraz niesamowita sztuka uliczna.

Mam dla Was nawet dokładną trasę wycieczki, bo spędziliśmy tam z Maćkiem strasznie dużo czasu – zawsze zabieramy tam odwiedzających nas znajomych. Tutaj znajdziecie plik PDF do pobrania naszego autorstwa.

weekend w Londynie

Przewodnik poprowadzi Was od stacji Liverpool Street, przez Spitalfields Market, Brick Lane, aż do Shoreditch Hight Street.

Warto też wybrać się na Camden, przejść się główną ulicą, zaglądnąć na wielki targ – Stables Market. Camden to alternatywna dzielnica Londynu, bardzo turystyczna, ale też fascynująca.

Możecie go pobrać na komórkę w formie pdf’a i zwiedzać bez internetu.

Co robić w Londynie wieczorem?

Na wieczór macie też sporo opcji. Albo impreza, wtedy uderzajcie na Shoreditch i Dalston, lub Hackney Wick (bardziej alternatywnie – co oznacza autentycznie i mniej turystycznie). Time Out Londyn jest świetną skarbnicą wiedzy na temat imprez. Na ich stronie zjedźcie do tego baneru i tam wszystko znajdziecie.

Screen Shot 2015-11-15 at 22.41.09

Tutaj też macie listę najlepszych rooftopów w Londynie: http://www.isawpictures.com/najlepsze-rooftopy-londynie/

Mam nadzieję, że będziecie się dobrze bawić w Londynie. Wykorzystajcie ten czas jak najlepiej i piszcie, jak było : )

Gdzie zjeść w Londynie?

W tym poście możecie przeczytać wszystko o jedzeniu w Londynie:

Przewodnik po Londynie. Kulinarnie

 

Gdzie spać w Londynie?

Airbnb, którego jestem wielką fanką, oferuje możliwość noclegów w londyńskich mieszkaniach – od pokoju do stylowego apartamentu w centrum. Tutaj polecam wybrane mieszkania: http://www.isawpictures.com/najciekawsze-miejsca-airbnb-londynie/

Jeśli myślicie o skorzystaniu z Airbnb w przyszłości, czy to w Londynie, czy gdzieś indziej (gdzieś indziej będzie taniej pewnie) – możecie skorzystać z tego linka, żeby się do serwisu zapisać (za darmo) i na start dostać £14.

Najciekawsze miejsca z Airbnb w Londynie

 

Alternatywnie poszukajcie tutaj fajnych i tanich hoteli. Sama lubię tę przeglądarkę  poniżej, bo sprawdza inne przeglądarki i wyszukuje dobre opcje (szczególnie dla budżetu).