Osobiście Portugalia

Zmiany i pożegnania. Zapiski lizbońskie

22 lutego, 2018

Mam pełną głowę. Odnajduję się w nowej rzeczywistości. Czuję więcej powietrza. Dużo się dzieje, dużo się zmienia. Wypełniłam nową przestrzeń, lizbońską. Absorbuje mnie z dnia na dzień coraz dogłębniej.

Pożegnaliśmy się z M w grudniu. Każdy idzie swoją drogą. Wyprowadziłam się do Lizbony w styczniu. To niesamowite czuć, że jest się tam, gdzie być się chce. Surrealnie chodzę do pracy ulicami miasta, które kojarzy mi się z ekploracją małych uliczek i zakamarków i robieniem zdjęć prania.

Rano wstaje, piję kawę i gapię się na panoramę miasta z pocztówki. Siadam przy oknach, żeby widzieć, a lokalni znajomi się z mojego nienasycenia śmieją.

Jest też parę rzeczy, które z tym się ze zmianami wiążą – albo które nas wiązały. Tak jak nasz portugalski dom. Postanowiliśmy zamknąć nasz wspólny rozdział do końca i go sprzedaliśmy. Czuję, że przyjdzie czas na nowy projekt, kiedy będę gotowa.

I zupełnie szczerze nie wiem co z tym blogiem. Ciągle na niego wchodzicie, z miesiąca na miesiąc coraz Was więcej, więc mam nadzieję, że czerpiecie z niego informacje i inspiracje. To chyba otwarte pytanie. No bo nie ma tu już Londynu, nie ma historii z domem. Jestem ja. Czekam na Wasze myśli.

You Might Also Like